życie

zmartwienia i inne rośliny

to już będzie bez mała 3 lata. 3 lata jak pani prezes o urodzie prawdziwej, wrednej pani prezes zniszczyła Trójkę. Słuchałem tej stacji jeszcze przez jakiś czas, bo nie było nic innego, bo nie można się było, po ponad 30 latach, od tak się odzwyczaić. Odstawić Trójki łatwo się nie dało. Radio Nowy Świat mnie nie porwało. Słuchałem tam kilku audycji, ale nie była to jakaś zatrważająca liczba. Może z dwa programy mnie interesowały. Nie było tam trójkowego klimatu. Manna nie trawię, więc tym bardziej nie ciągnęło. Cały czas było radio Muzo FM, ale oni tylko mieli dwie fajne audycje autorskie – o 20.00 w poniedziałki i wtorki. Bisior i Pegaz (o ile mnie pamięć nie myli) grali trójkowi na falach muzo fm eteru.

Ale i muzo fm ubili. W 2022 grupa Polsat sprzedała ZPR Media (czyli Eska i podobne). Na szczęście w 2021 rozpoczęło swoją działalność Radio 357. I to było to. Zostałem patronem od razu. I słucham codziennie. Nie wszystko, ale codziennie gra mi. Nawet Bisior się pojawił niedawno, ku mojej wielkiej radości. O Trójce zapomniałem na lata, ale w ubiegłym roku zerknąłem na zespół. Hm, nie powaliło mnie. Nie włączałem. Ale jak się okazało, że nową panią dyrektor jest teraz Agnieszka Szydłowska, to wspomniałem sobie o Trójce znowu. Nawet transfery się zaczęły powrotne. I z Radio Nowy Świat (Michał Nogaś), i z Radio 357 (Katarzyna Borowiecka). Ale nie zawracałem sobie głowy z moim powrotem do słuchania Trójki. Do czasu…

W ostatni piątek w końcu udało mi się po celebrować urodziny z kolegą Rafałem* (gwiazdka: wszelkie podobieństwo do zdarzeń i osób nie jest przypadkowe). On z lutego, ja … wiadomo z kiedy. Się umówiliśmy na Kabatach w tym naszym ulubionym miejscu, gdzie panoczek ma sklep/restaurację z winem. Do tego dorzuca jakieś przekąski, także jest co przetrącić. Jadę, pędzę na mityng i dostaję SMS, że czekają przy wyjściu ze stacji metra. Spotykamy się i idziemy do gruzińskiej knajpy, bo u panoczka głucho i ciemno. Kotary w oknach. Szkoda.

Z gruzińską knajpą mam ostatnio nienajlepsze wspomnienia i doświadczenia. Byliśmy w nowym miejscu zwanym Madloba i niestety porażka na całej linii. Na koniec nie potrafili znieść opinii na mapach Googla i zaczęli odpowiadać na nasze opinie w żenujący sposób. Jako że ja robiłem rezerwację, to dzwonili i do mnie z prośbą o usunięcie opinii. No nie udało im się.

Także do nowego miejsca szedłem z koleżeństwem z nadzieją. I się nie pomyliłem. Było przepysznie. Rafał jak zwykle skupiał się nad tym co powiedzieć i długo dobierał słowa, także ja z jego szanowną małżonką dawaliśmy w gadkę. Kolega się czasem wtrącał, zapowiadając swoją wypowiedź komunikatem – teraz ja będę mówił. I podczas naszej piątkowej nasiadówki padło na radiostacje – 357 i 3. Koleżeństwo Trójki podsłuchuje. Ja nie, ale tak mnie Aga zaintrygowała, że postanowiłem spróbować. Może by tak wskrzesić Trójkę? W sumie okres ku temu właściwy – Wielkanoc, zmartwychwstanie Pana Naszego. I na dodatek, jak to pisała Kasia Nosowska w swojej drugiej książce – drugą szansę daję, trzeciej już nie.

Wczoraj padło na Pół Perfekcyjnej Płyty oraz W Tonacji Trójki. Daria ze Śląska przyniosła do studia „The Diary of Alicia Keys” i sobie słuchaliśmy. Po 20.00 zaczęła się tonacja. Oj! Muzyka bardzo ciekawa, interesująca, nowa dla mnie w sporej części. Ale panie prowadzące bardzo męczące. Albo to była pani prowadząca i jej gościni. Nie wiem. Dwa infantylne głosiki. Dziś w Pół Perfekcyjnej Płyty Artur Rojek przyniósł „Meduzę” Clan’u of Xymox’u. Nigdy nie słyszałem muzyki tej grupy, ale byłem świadom, że taki ensembl istnieje/istniał. I znowu prowadzący był bardzo na NIE w tym całym programie. Co chwila przytakiwał Rojkowi swoim „mhm”. Mhm to, mhm tamto. Koszmar.

Ale jest nadzieja. Trójki będę podsłuchiwał. To już nie to samo. Bo jak mówi m.in. Magda Jethon Trójka to ludzie. I ci nowi prezenterzy Trójki nie stworzą. Nie widzę/słyszę tego. To może być ciekawe, inne niż Radio Bzdet, Eska, radio. Ale to już nie będzie TA Trójka.

W tych ostatnich dniach nauczyłem się, że jest taki zespół jak Worries and Other Plants. Fajnie grają! Dzięki Trójka.

Strasznie żonkile śmierdzą. Myślałem, że to woda z jakimś wspomagaczem rośnięcia, ale wymieniłem wodę i nadal śmierdzi. Ale przynajmniej fajnie, żółto, wiośnie jest. Wiosna, ech że ty!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Leave the field below empty!