życie

na szczęście raz do roku

Ależ mi siurpryzę pani inżynier ze Szczecina uczyniła!

Dzięki pani inżynier! Lubimy Czeburaszkę i krokodyla Gienę. Szczególnie ten epizod z wanną.

To dziś cały dzień będę grał na garmoszce. Dzień na szczęście wygląda być ładnym.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Leave the field below empty!