Tag: praca

too funky

 

Hey, you’re just too funky for me, czyli hej, jesteście tylko moimi dwiema fankami dla mnie (jak ja tom maturę zdałem?). Czyli stary dobry Dżordż Majkel z 1992 roku. Szkoda chłopa.

 

too funky, czyli dwie fanki. Jedna zawsze jak dzwoni, to mówi, żebym pisał. Zachęca mnie. A druga się odezwała wczoraj i pokazała mi pozycję!

Szkoda, że już miałem i urodziny, i imieniny. 7 milionów piechotą nie chodzi. Już nawet więcej zaraziło się koronką na całym świecie.

Także dziewczyny, bardzo dziękuję za saport (po ang. support). Będę gryzmolić nadal. Dla Was. A jak się dołączy która tam jeszcze, to będę miał funky tree, czyli fanki trzy.

Dziś wybrałem się do moich biur. Na rdzawo! Tak zwany Rusty byłem.

Się ponaubierałem się z rana, a tak ścichapęk przed południem zrobiło się duszno. Akurat wtedy, co musiałem się przemieścić z biura A do biura B. Spotkałem na lunchu koleżankę, a ta się pyta, co ja tak na … roboczo się ubrałem.

Miasto widzę nadal jakieś uśpione. Ludzi co prawda jakby więcej, ale wciąż mało. Oczywiście na drogach koreczki. Tak jakby nic się nie stało.

Ciekawym czy znowu nas pozamykają w domu. Co prawda krzywa zachorowań się wypłaszcza … wprost proporcjonalnie do odmrożeń, ale mam wrażenie, że nie zamkną nas znowu. Dodrukowali kasy, inflacja podskoczyła. Pinokio coś tłumaczy, że się nauczyliśmy żyć w zarazie. Wytrzeszcz oczu od braci Szumowskich mówi, że jest super. Myślę, że zobaczyli, że nie taka zaraza straszna i możemy sobie hulać po podwórku. Jak się pochorujemy, to się jednak wszyscy zmieścimy na zakaźnym (albo w domach na kwarantannie). O, właśnie kolega Piątek mi pisze, że ponoć za miesiąc znowu nas zamykają. A niech se zamykają.

Jestem tylko ciekaw, czy wybory przełożą. Bo już ktoś coś przebąkiwuje, że nowa fala zachorowań dziwnym trafem nastąpi w tygodniu wyborów. Albo zdążą zdyskredytować przyszłego prezydenta Czaskoskiego, albo przełożą wybory, żeby wyrobić się z hakami na majora Wawy. Ogólnie PiS zachował się jak ostatnie pały. Gdyby tak nie naciskali na przełożenie wyborów, to 10 maja Budyń mógłby wygrać od razu, bez drugiej tury. A tak? To kto wie! Pały!

Czuję, że chyba mój wiatrak musi wrócić. Co za duchota! Poszedłem dziś na kometkę z moimi dziewczynami i po wyjściu z hali (bez kąpieli) na dwór nie odczułem żadnej różnicy. Makabra. Po 21 było. Okazało się też, że jednak prysznice odmrozili. Heh. Cała hala nie wiedziała o tym. Także pustki w szatni.

Kometka ogólnie dobra. Polecam. Bardzo męczący sport rakietowy. Zawsze mi się wydawało, że z panem z Europy na K. będzie mi się grało najlepiej. Ale okazuje się, że nie. Kurczaczki, jak krew z nosa nam idzie. Pod wiatr, nóż w plecy, piach w oczy. Nie wiem czemu tak jest. Z Felipe gra mi się świetnie. Gładkie zwycięstwa. Z panem G. też ok. Dostajemy równo baty. Ale jest zabawa. A z panem z Europy na K. no jak po grudzie! Dwie indywidualności. Dwa czempiony w jednym teamie, to jednak mieszanka niekoniecznie zwycięska. Eh. Ale dziś wygraliśmy 3-2 w setach. Hawk Eye musimy zainstalować. Bo jakieś delikatne kłótnie przy spornych lotkach były.

 

Dziś nawet nie poświętowałem Dnia Roweru! Ciekawe jak się ma moja maszyna. Dawno nie zaglądałem. Właśnie! Wpis miał zaczynać się piosenką o rowerze. Ale niestety moje dwie fanki wygrały.

Mnie nie nadawaj swojego numeru. Sama do mnie podzwonisz.

Oczywiście matury z ruska bym nie zdał. конечно, нет!

https://www.youtube.com/watch?v=pFBUh3hKKDg

 

 

Kochani, kręcimy, pedałujemy. W siną dal. Na wybory!

A właśnie! Jutro Boże Ciało, czyli Corpus Christi. Jak byłem w Teksasie, to miałem w planach odwiedzić dwie miejscowości. Boże Ciało/Corpus Christi właśnie oraz Galveston. Koleżanka z pracy polecała tą ostatnią miejscowość. Że niby urokliwie, jakieś motory, harleje i w ogóle miło. Ale jakoś Big Bend National Park wygrał i się cieszę. Park rewelacja, o czym pisałem. Ciekawe czy Uleńka z Teksasu w teksasie była w Bożym Ciele? Niech da znać.

 

Ostatnio stałem się fanem ogórków małosolnych a la moi. No pisałem, że tania to impreza nie jest, że od razu można kupić gotowe za tylko ciut więcej. Ale ja lubię robić i później smakować. Dwa dni temu tak dla żartu, i w sumie dla dopchania słoika, dorzuciłem 3 rzodkiewki. Kolor coś im schodzi.

Ciekawe jak smakują małosolnie. Jutro chyba czas nań będzie. Jakbym nie pisał coś długo, to niech moje fanki wydzwonią sprawdzić, czy się nie potrułem, czy coś. A gdyby moje fanki świętowały długi weekend, to podaję mój numer moim potencjalnym fankom – 69*****69.

mylić się jest rzeczą ludzką

Hejka

myślałem, że dziś wyzionę ducha w robocie. Że nic nie będzie do roboty. Nabrałem sobie do plecaka różne rozrywki – książkę i magiczne obrazki. A może to są logiczne obrazki? Cholera, nie pamiętam, a bez opamiętania trzaskam je od prawie dwóch lat. Są i magiczne, i logiczne, i.

Poleciałem z rana do biura głównego. Szybko się tam załatwiłem i poszedłem do biura codziennego. Po południu wrócić musiałem do biura głównego, także kroki się zrobiły od razu.

Się spracowałem. Tyrka była. Ale to akurat mi nie przeszkadza. Lubię pracować. Niestety nie dane mi było nawet pomyśleć o moich rozrywkach. Pogadałem z kumplem z innego miasta i powiedział mi, że też rozrywka była mu w głowie – podpięcie telefonu do ekranu i odpalenie HBO. Ale też mu się jakoś nie udało. Cholerny wirus. Zabija całą zabawę w robocie.

Także bardzo się pomyliłem myśląc, że będę się rozrywał w pracy dziś.

O ile w moim biurze płyn antybakteryjny jest całkiem przyjemny w użyciu, to w Głównej Kwaterze mojej korpo już nie. Postawili jakiś spirytus 200-procentowy! Jest bardziej płynem, niż żelem. Jak używałem ze 3 razy, to myślałem, że mi skórę wypali. Przynajmniej miałem pewność, że żadne zło nie przeżyje po takiej kąpieli na moich spracowanych dłoniach.

Po południu przeleciałem internet i na vod w TVP zobaczyłem teatr telewizji. Jak byłem mniejszy, to nie cierpiałem tego. Zawsze w poniedziałki o 20.00. Nuda, nuda, nuda. Kto oglądał ten badziew? A dziś? Bardzo proszę, z wielką radością obejrzałem Cenę Łysiaka. Książkę pamiętam do dziś, bardzo mi się podobała. Także z wielką przyjemnością obejrzałem teatr. Polecam. Ciekawe czy mają też Kobrę w dobrej jakości?

I to był poniedziałek. Ciekawe jaki będzie wtorek.

© 2026

Theme by Anders Noren — Up ↑