• a po dwunaste …

    Nie będziesz miał piktogramów cudzych przede mną. Każdy miał ZPT w szkole. No może każdy tak stary i starszy, jak ja. Na moich zajęciach w 4 i 5 klasie było nudno – szydełko, gary i piktogramy. Czyli nie chloruj, nie bębnuj i takie tam. Później mieliśmy normalnego gościa i strzelaliśmy do celu i bawiliśmy się młotkiem i wiertarką. Mam taką oliwkę do ciała. Rumianek z czymśtam. Bo jakich suchy się zrobiłem. Smarowałem sobie tu i tam i nakapało mi na kapę. Uprałem. Ale co ja widzę! Kanapa ma plamę! Nie pomogła docelowa pomoc, czyli zmywak. Oczywiście te obicia sofy są zdejmowalne i … pralne. Tyle tylko, żeby to zdjąć, to…

  • a po jedenaste …

      Nie dam. Nie popuszczę. Nie dopuszczę. A po złości! Czyli „oto polska cała nasza”. Ło ho ho ho.   Zabierałem się za pisanie od wielu dni. Już nawet miałem wymyślone tytuły wpisu. Ale wszystko padło. Miało być „jak mag jakiś” albo „straciłem swoją maskę”.   Pranie urządzałem. Wrzuciłem swoją białą maseczkę. Bo często piorę, bo prasuję, bo zabijam nań zarazki. Rozwieszam pranie i idę spać. W nocy się budzę w potach. Gdzie jest moja maseczka! – krzyczę. Aaaa. Uprana! – uspokajam się i zasypiam. Budzę się znowu – nie pamiętam, żebym rozwieszał! Rano wstaję, przeglądam suszarkę i nie ma. Zaglądam do bębna i nie ma. Hm, a może nie…

  • nie ma to jak starsza siostra

    zanim zacznę, to uprzejmie doniosę jaki jest status mojego mandatu. Chciałem zanieść do delegatury. Okazało się, że cwane gapy nie mają jej w Warszawie. Raszyn najbliżej. Fashion from Raszyn – taki kiedyś szyld widziałem w tej miejscowości. Musi ciuchy sprzedawali. Także wypełniłem formularze czarnym długopisem i … dopisałem na górze „nie mam niebieskiego”, bo się okazało, że w pierwszym zdaniu wyboldowali pouczenie, że trzeba na niebiesko. Hmm może mandat anulują, jak się okaże, że źle coś zrobiłem? Oby. Na poczcie mówię do pani, że nadać chcę list polecony. – priorytet? – nie. Polecony wystarczy – 5,90 – ile? Drogo! – mówię – bo polecony – do Ameryki pocztówkę za 6…

  • a na plaży …

    …mi się marzy taniec w słońcu i bez końca.   Koronawakcje nadeszły. Pandemiczne lato się zaczęło. Jakby mniej pada już. Przeszedłem się po dzielni. Ot tak bez celu. Żeby spalić … kalorie po pizzy. A propos palenia. Czy dziś nie jest przypadkiem 3 i pół roku jak przestałem palić? Chyba dziś, tzn. jutro, z wtorku na środę. 1 lipca o 1.40 naszego czasu dokładnie. Eh. 1277/1278 dni. Nie tęsknię i nie wyobrażam sobie, żebym wrócił do nałogu. Nie ciągnie mnie już nawet. Współczuję palącym. Rzućcie to w diabły. A propos włoskiej kuchni. Wczoraj dałem się zaprosić na lancz na Saską Kępę. Knajpa się nazywa Pinsa. O kurczaczki jaka pycha! Na…

  • ta ostatnia niedziela

    i się bawiłem pysznie. Na rowerach spędziliśmy cały dzień. Ja, Słodkokwaśna (nazwijmy go Zdzisiek) i pani Słodkokwaśnej (nazwijmy ją Marysia). Po głosowaniu się spotkałem na moście Łazienkowskim z koleżeństwem. Podbiliśmy do Miami Wars bo jakiś bazar winylowy otworzyli. Zdzisiek oczywiście przepadł, a my z Marysią się leżakowaliśmy. Woda się w rzece podniosła bardzo. Prawobrzeżna część jest tak zalana, że nie da się rowerem śmigać wzdłuż Wisły. Zdzisiek nakupił sobie ze 3 płyty. Z Marysią ustaliliśmy, że chętnie byśmy zjedli w Pho2 (czytaj: fo kwadrat). Ale Słodkokwaśna się żachnął, że tam to nie, bo nie wziął aparatu i zdjęć nie będzie mógł zrobić. Zaproponował Makrell w barce Wynurzenie. Marysia foszka strzeliła,…

  • kto handluje ten żyje, czyli …

    teraz jest wojna!   Kochani, w końcu nabyłem TO! 3 podejścia robiłem, aż w końcu mam TO! Za pierwszym razem wchodzę do przybytku i się pytam pani, czy można kartą płacić. Niestety nie. Ale zapytałem przy okazji, czy ma TO? Po forsę mogłem podskoczyć do mojej serdecznej koleżanki Joli, która szefuje w oddziale pewnego banku 50 metrów obok. Ale pani przekupka nie miała TEGO już. Zachodzę wczoraj ponownie. Jest pan. Starszy panoczek w białym fartuchu. Tym razem uzbrojony byłem w dwadzieścia złociszy. Ale pan mnie zaczął przepraszać, że nie ma już TEGO. – ależ nie ma sprawy. Przy okazji przechodziłem – uspokajam pana – bardzo mi przykro. Proszę jutro przyjść…

  • macio bonifacio

    Z ciekawostek o Warszawie. Numeracja ulic leci zgodnie z biegiem Wisły w przypadku ulic równoległych.  Jeśli ulice są prostopadłe, to numery rosną od rzeki. To teraz pytanie: Dlaczego św. Bonifacego ma taką dziwną numerację? Numery rosną „do rzeki”. Nie, ten balonik, to nie jest mój dom. Bliżej cmentarza mieszkam. Ja naprawdę wyglądam jak z filmów o bohaterze z Transylwanii. Uszy mi odstają. Maseczka w buzie ciśnie. Jak żyć. Do rzyci z takim życiem. Z ciekawostek o moim życiu. Uprzedzam, że ja bardzo wierzę w takie zbiegi okoliczności, takie fatum, takie zrządzenia losu. Niedaleko mojego wcześniejszego domu w Białymstoku była ulica Buska. Teraz, na Sadybie, parę kroków ode mnie jest ulica…

  • lp1

    Nad głową moją ktoś wykleił strop Gazetami sprzed lat   Heh, i przypomniała mi się działka Uli. Domek murowany, a na górze pokój ze spadzistym dachem dwustronnym. I ten sufit na poddaszu cały wyklejony posterami gwiazd z Dziennika Ludowego (?). Taka gazeta, co w wydaniu weekendowym miała rozkładany plakat. Sztandar Młodych? Nie, chyba Dziennik Ludowy. Stało się w sobotę rano w kolejce do kiosku, do którego przywozili ze 3 czy 5 egzemplarzy. Jak ktoś stał najpierw, to po zakupie oznajmiał – Shakin‘ Stevens, czyli Trzęsący się Stefan. I kolejka się ciut zmniejszała. A jak mówił, że na przykład Europe! To dopiero był szał. No i ta działka, a właściwie sufit poddasza…

  • no vroom vroom vroom

    dzień bez … papierosa chciałem napisać. Ale nie. Dzień bez auta. Taka dygresyjka, zanim przejdę do rzeczy. Chyba czas napisać do ZTM i poprosić uprzejmie o włączenie szarych komórek. Jak zrobiło się ponuro, buro, chłodniej. Tak ze 13-15 stopni. To już, od razu, powyłączane wszystko w autobusach. Duchota i smród. Dziś, bo przecie grzmieli, że ogrzewanie włączają w blokach, bo w nocy 7-8 stopni, mnie gorące powietrze po pysku smyrało w zapchanym autobusie. Litości!   No dobra. Dziś dzień bez auta, czyli komunikacja gratis. I jakoś nie widzę komeantarzy typu: – oddajcie nam kasę z miesięcznego – przedłużcie nam karty miejskie o jeden dzień   Oczywisty skandal i rozbój w biały…