-
ostatni dzień sierpnia
od kilku lat o tej porze słucham sobie tego barda warszawskiego. Kolejne lato mija. Za 4 miesiące będzie … szykowanie się na bal. Eh, czas gna. I co sobie mam powiedzieć?Jest 93 rok W ’93, w sierpniu, zdałem na prawo jazdy. Za drugim razem, ale kto by to pamiętał. Teraz, po 32 latach mogę powiedzieć tak – pół Polski, pół Europy, pół Stanów przejechane. Ciekawe co by teraz powiedział mój instruktor? Ciekawe czy on jeszcze żyje. Duży fiat, pomarszczony stary dziad wiecznie z papierosem pomiędzy żółtymi palcami. I ten, przepalony, chrapliwy głos. Tylko raz mnie pochwalił, że dobrze sobie radzę. Ale wtedy to pijany był. Czuć było. Faktycznie Fugessi byli…