życie

król, królowa, małpa, sowa

No właśnie. Cały życie myślałem, że jak król ma starą, to ona jest królowa. A jak królowa ma starego, to on królem zwany jest. A tu się okazuje, że książę to Filip!

W Saturday Night Live zrobili skecz, w którym wpletli śmierć członka książęcej rodziny. Dwoje czarnych dziennikarzy przytaknęło, że słyszeli, że … raper DMX zszedł. Dwoje białych dziennikarzy poprawiło ich, że chodzi o księcia. Ciemnoskóra koleżanka uświadamia, że Prince nie żyje już od jakiegoś czas. Jak wyjaśnili, że o księcia Filipa, męża królowej Elżbiety II chodzi, to niestety okazało się, że nie-białe koleżeństwo nie wie o kogo chodzi.

Minuta 4 sekund 12.

 

Tak teraz sobie myślę, że w sumie to z jakiej racji jakiś pan Filip ma być królem, skoro to szanowna małżonka jest potomkinią Jerzego VI. Czyli Królowa Matka rządzi sama, a nie z mężem. Rozbieżność w decyzjach mogłaby być. A tak, to wszystko jasno. Stara rządzi, a stary to książę i lata po świecie i bzyka ile wlezie.

Wspomniany wcześniej kolega historyk zrobił mi wykład. I w Polsce nie mieliśmy dziedziczenia tronu przez kobiety, także mieliśmy dwa przykłady, kiedy stara, o przepraszam, kobieta, była głową kraju. No może nie kobieta, bo królowa Jadwiga to ledwo nastolatką była (13, czyli thirteen). 1384 ukoronowaną ją. Oj! Czyli miała albo 11 albo 10 lat! Czyli taka polska nastolatka (11, jedenaście). A wydawało mi się zawsze, że w szkole mówili, że w wieku lat 13 została królową. No nic. Na naukę nigdy za późno. I ta nasza biedna Jadwisia długo nie pożyła. Zmarła w wieku 25-26 lat. Władek Jagiełło rządził wtedy krajem. Przynajmniej o nim się więcej słyszało. Czyli ona po linii ojca była następczynią tronu, ale ze względu na niepostępowe prawo, jej mąż musiał być królem. To pewnie temu za mąż musiała pójść. Ciekawe czy przerwała przez to podstawówkę? 10-11 lat, to chyba też ją Pierwsza Komunia Święta ominęła. Biedne dziewczę.

A drugi przykład to król Stefan Batory i jego żona Anna Jagiellonka. Ta to już dorosła była. Ponad 40 wiosen miała jak przejęła tron po ojcu Zygmuncie Starym. Ostatnia prawdziwa Jagiellonka.

Wstawka ode mnie: z Batorych to lubię jedynie Elżbietę Batory. Ale czy to rodzina? Kto to wie.

Także jak widać może tak być, że jak żona królowa, to mąż król. Ale ja widać nie w Anglii. Ale tam prawie wszystko odwrotnie. Byłem, widziałem.

Zażartowałem później do kolegi historyka, że podczas następnej konwersacji podyskutujemy o nieudolnym rządzeniu krajem w XVI wieku w Polsce. Oczywiście ja tylko tak się nafiglować chciałem, bo przecie co ja wiem o byłych czasach? Pani profesor z liceum skutecznie wyperswadowała mi miłość do starych dziejów.

I tu kolega się wkręcił! Najpierw mi odpowiada – nieudolnych? Dlaczego tak mówisz?

Już zacząłem się korygować, że wieki mi się pomerdały i miałem na myśli XVII wiek. No bo kto o zdrowych myślach naigrywałby się ze złotego wieku Polski?

Ale kolega historyk od razu podchwycił wątek i kontynuował – ale wiesz? Właściwie to można tak powiedzieć.

I zaczął się wykład między innymi o tej królowej co włoszczyznę przywiozła do Polski. Ja jej bardzo za to dziękuję, bo moja kuchnia tymi warzywami stoi! Zupki często gotowane, także siateczka włoszczyzny stałym gościem w mojej kuchni.

Kolega się nieprzychylnie o tej pani wypowiadał. Coś dzieci nie lubiła swoich. Ponoć intrygantka, chciwa, przekupna. Niektórzy ją o trucicielstwo posądzali. Ale z drugiej strony była bardzo chwalona. Krótko o tej Bonie Sforzy.

… a właśnie! Jeśli Zygmunt Stary był królem, to czemu ona też była królową? Muszę się kolegi dopytać, bo chyba mnie w maliny wpuszcza. Czyli ona byłaby trzecim przypadkiem, gdzie stary to król, a stara to królowa?

telefon do przyjaciela

I kolega mi teraz tłumaczy, że zwyczajowo w Polsce prawie zawsze żona króla, to była królowa, ale to król rządził. Tylko po prostu w tych dwóch przypadkach, to królowe były … królami, ale że były kobietami, to musiały sobie króla załatwić. Ufff, mam nadzieję, że wszyscy mnie rozumieją. Transparenty jestem?

No i kończąc o Bonie. Wyjechała z kraju do Włoch i po 2 latach ją … otruli. Ponoć w Bari można ją … odwiedzić.

A propos Polski i wiedzy o niej. Zrobiłem sobie kłiza w weekend z wiedzy o Polsce. 30 pytań było. Wynik mnie lekko zaskoczył, bom się nie spodziewał takiej gnozy o mojej ojczyźnie. Zdezorientowała mnie wielce konstatacja Onetu o moim osiągnięciu. Bzdurstwo jakieś!

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.