Uncategorized

Aaaaa ooooo eeeee ooooo

Nie płuczę gardła, nie ćwiczę tonacji. Zanuciłem po prostu dwa ostatnie szlagiery Britney Spears. Właściwie to zaśpiewałem. Jaki ten pop jest gówniany dziś. Kiedyś to były przeboje. A teraz, eh szkoda słów. Jakby ktoś zapomniał tekstu napisać. Z drugiej strony jak już ktoś napisze, to też szkoda gadać.
Tak sobie wstałem rano w czwartek i jak co dzień pozwoliłem sobie zjeść śniadanie w łóżku, oglądając TV przy okazji. Stanęło na muzycznych kanałach trzech. Na jednym wspomniana królewna popu, na drugim – drugi kawałek królewny popu, a na trzecim Shakira. Nie mogę znieść tej pani również. Głosu to ona za grosz nie ma. Nagrywa teraz jakieś takie spanglish-owe numery. No ale ni pies ni wydra to! A kiedyś tak ładnie wymiatała pupą w „whenever, wherever” albo tak miło, lekko i rockowo brzmiała w „don’t bother”.
No król popu odszedł. Królowa coś się obija muzycznie i zadaje ze swoim chłopcem Jesusem (Madonna i Jesus – niezła para). To kto tu ma grać i śpiewać. Takie jakieś bezkrólewie w tej muzyce pop, jak w damskim tenisie. Co prawda Gorylica i Pantera wróciły, ale Serena rusza się jak gorylica, a Venus jakoś straciła grację, zwiewność kotka. No cóż lata lecą.
No i w tej muzyce popowej …
… skończyła „śpiewać” Shakira ze swoim Pitbullem swój nowy i strasznie reklamowany hit „rabiosa” i jakaś pani zaczyna wyć. Matko, czego ona chce. Jakaś taka umęczona, ciuszki przewiewne, żeby nadać lepszego wrażenia w teledysku. Ale tekst i muzyka kompletnie nie do zrozumienia. Pani w każdym bądź razie chce chyba umrzeć i ocalić świat. Tak to wygląda. No może 12-latki to łykną.
…a propos Pitbulla, takiego latynoskiego kurdupla, co mu się wydaje, że jest kul i maczo. No cholera wyrolował Adele z 1 miejsca listy przebojów Billboardu w USA. Szkoda.
…Jennifer Lopez ma nową piosenkę? Wow! Nie wiedziałem, że „lambada” zmartwychwstała. Oj, Pitbull też tu szczeka. Ale całkiem, całkiem wykorzystała latynoska ten motyw. Ależ to był hit pod koniec lat 80. ubiegłego wieku!
No i w tej muzyce popowej podoba mi się jedna osoba. Rihanna. Ma te swoje pioseneczki całkiem zgrabne i sprytne. Już mi nawet nie przeszkadza, że beczy jak koza (a może już przestała beczeć?). No ale tak łatwo i różowo nie będzie. Madonna, królowa muzyki pop też śpiewać nie umie. Widziałem Rihannę w re-transmisji Brits awards. Oj uszy bolą. Cieniutko! No i jakoś ostatnio na jakieś gali muzycznej w USA zaśpiewała swój hit „S+M” w duecie z Britney. Kurcze właśnie mnie świta, że w tym hicie również się śpiewa „oooooo”. Czy 2011 rok jest rokiem samogłosek w muzyce pop, czy rokiem „zapomniałam poprosić o napisanie tekstu do mojej nowej piosenki”? I w tym duecie głos Britney wypadł bardzo … mocno i dobrze! Szok! Ale na koncerty z taką muzyką nie chadzam, więc desinterssment mnie to (czyli nie interesuje, jak mówiła moja koleżanka z pracy).
Rano chyba jest dzień dziwnych piosenek w TV muzycznych i dubletów. Bo jak nowa, zmasakrowana, tzn. zremiksowana „lambada” się skończyła, to na pierwszym kanale pojawił się jeszcze nowszy kawałek Lopez, z Małym Łejnem (nie mylić z łajnem) na fituringu. A kupiłem sobie kiedyś nawet płytę Jennifer. Mój szef z Auchan się śmiał, że durny jestem, że czegoś takiego słucham. No i miał rację. Ale dobrze zrobiona marketingowo była Lopez, to i się sprzedała. Ja z kolei po marketingu świeżo byłem, więc 2+2=4 😉
Kończę chyba ten wątek muzyczny. Przecież ja nie słucham popu!
Ale o tej nowej Lopez to musze powiedzieć ze względu na sympatię do niej z przełomu millennium. A może nie będę nic mówił, tylko zacytuję jej najnowszy przebój (sami oceńcie):
it’s too late (it’s too late), it’s too late (it’s too late), It’s too late, it’s too late
You’ve got it (you’ve got it), you’ve got it (you’ve got it), You’ve got it (you’ve got it), you’ve got it…
Cuz I’m into you, I’m into you, I’m into you, yeaaah
I’m into you, I’m into you, I’m into you, yeaaah
No do czego mam się w sumie przyczepić. Każdy może teraz zanucić wielkie hity popu. Albo „aaaa eeee”, albo „ooooo”, albo „jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee”. Tylko, że jak dziś usłyszę króla popu, czy królową albo nie daj boże roxette, to potrafię zanucić nie tylko refren ale i kawałek zwrotki. A teraz to nie wiadomo czy w kawałku nowym Britney jest „aaaa eee”, czy „ooooo”. Pogubic się można. Strasznie głębokie te teksty teraz piszą.
Koniec w temacie pop.
A właśnie w Trójce leci numer 1 sprzed lat Czerwonych Gitar „płoną góry, płoną lasy (…) rzuć w między nas to co w nas złe (…) a ja i tak odnajdę cię. Lalalalala lala lala (…) aaa aaa”. To ja chyba przepraszam za to co napisałem wcześniej 😉 Mógłbym zacząć w sumie debatę o plagiacie w dzisiejszej muzyce pop.
Koniec w temacie pop!
Teraz kilka słów o impotencji Polski w UE, która zaczęła się 1 lipca. Mam dziwne wrażenie, ze wyjdzie ona nieudolnie albo nijak. Ale dobra rzecz z tego faktu jest taka, że zrobili koncert. Miałem duże szczęście słyszeć próbę Dolores O’Riordan w czwartek. Śpiewała swoje znane i wielkie „Zombie”. Fajnie to brzmi nawet po 17 (?) latach. No takie są plusy pracowania w Centrum. Teraz tak sobie myślę, czy to na pewno była próba? Czy może radio włączyli na full? Ale Dolores miała grać, więc chyba to ona się próbowała w czwartkowe popołudnie?
Wczoraj, a właściwie dziś wracając od znajomych załapałem się na pokaz sztucznych ogni oraz na występ Tricky’ego w TV już u siebie w domu. W międzyczasie, jeszcze u znajomych, widziałem Michaela Boltona. Na szczęście mieliśmy głos wyłączony. Koncert chyba fajny w sumie wyszedł, więc może ta prezydencja to nie będzie taka impotencja?
Pogoda jest fajna. W końcu jest kilkanaście stopni i idzie żyć. Ale od 8 lipca ma już być ….

0 Komentarzy

  • renata

    No pięknie…! To ja wyczekuję na Cię i ostrzę sobie literki do gierki, a Ty tu wypisujesz refleksje na temat Shakiry (nawiasem mówiąc – była niedawno w Łodzi, okropnie drogie bilety były na ‘tom paniom’)

    Hmmm: it’s too late (it’s too late), it’s too late (it’s too late), It’s too late, it’s too late
    You’ve got it (you’ve got it), you’ve got it (you’ve got it), You’ve got it (you’ve got it), you’ve got it… Może Ci się jakaś funkcja audio zacięła w telewizorze??
    😉

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.